"dziecko" zamęczyło rodziców. mają już dość

styczeń 1st, 1970

Pewna włoska para zwrócili się o pomoc prawną w kwestii eksmisji swojego dorosłego syna z ich domu. Rodzice twierdzą, że 41-letnie dziecko ich zmęczyło i chcą, aby w końcu się wyprowadziło - podaje lenta.ru.

W skardze na 41-letniego syna głowa rodziny wskazała, że jego dorosłe dziecko ma pracę, stabilną i dobrze płatną, a mimo to nie chce opuszczać domu rodzinnego, bo wygodniej mu mieszkać z matką i ojcem.

- Lubi, aby jego rzeczy były wyprane i wyprasowane, a na stole czekało jedzenie - skarży się ojciec 41-latka i podkreśla, że jego obecność nie daje rodzicom szans na relaks.

Z tego powodu - wskazuje w skardze - matka musiała zostać hospitalizowana.

Zjawisko pozostawania dorosłych dzieci w domach swych rodziców i na ich garnuszku jest we Włoszech powszechne. Tzw. wielkie bobasy (po włosku: bamboccioni) - jak wykazują statystyki - mieszkają w domu rodziców najczęściej do 30. czy 40. życia. W 2010 roku inny sondaż pokazał, że 48 proc. włoskich mężczyzn w wieku od 18 do 39 roku życia woli mieszkać z rodzicami.

Źródła: lenta.ru

Original post by wordpress.warszawa.pl

Skandaliczne działania "łapacza" węży

styczeń 1st, 1970

Mężczyzna, który zasłynął w całych Włoszech jako odważny "łapacz" węży, wśród nich boa i grzechotników, a także iguan, uciekających z hodowli, sam je wypuszczał, by potem schwytać je w chwale bohatera - ustalili karabinierzy w rezultacie śledztwa.

42-letniemu herpetologowi, czyli specjaliście od gadów i płazów, postawiono zarzut stworzenia zagrożenia dla ludzi.

Lokalna włoska prasa podała, że w minionych miesiącach okolice miasta Lucca w Toskanii stały się prawdziwą "dżunglą", ponieważ wyjątkowo często służby otrzymywały tam od przerażonych mieszkańców zgłoszenia o ogromnych gadach pełzających w publicznych miejscach. Na pomoc wzywano zawsze specjalizującego się w ich wyłapywaniu ochotnika krajowego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt, Natury i Środowiska. Dzięki temu miał on pełne ręce roboty.

Masowość tego zjawiska zaczęła wydawać się podejrzana miejscowym karabinierom, którzy postanowili się temu przyjrzeć. Ustalili, że to sam herpetolog uwalniał gady, które miał pod swoją opieką, po to, by je potem złapać w glorii bohatera i móc pochwalić się kolejnym sukcesem.

To jemu właśnie przekazywano groźne okazy skonfiskowane na przykład przez policję w ramach operacji przeciwko przemytnikom egzotycznych zwierząt. Miał ich zatem zawsze dużo pod swoją kuratelą.

Mężczyzna w reakcji na śledztwo i zarzuty wyparł się wszystkiego. Natychmiast został wyrzucony ze środowiska obrońców zwierząt.

Źródła: PAP

Original post by wordpress.warszawa.pl

Największy przedmiot pożądania złodziei w usa

styczeń 1st, 1970

Złodzieje samochodów w Stanach Zjednoczonych mają swoje szczególne upodobania. Przez ostatnie cztery lata ukradziono najwięcej pojazdów marki Cadillac Escalade. Na każdy tysiąc samochodów tej marki dziesięć "zmieniło właściciela" w nielegalny sposób - informuje serwis allheadlinenews.com.

Lista "najpopularniejszych" kradzionych samochodów powstała na podstawie informacji przekazanych przez firmy ubezpieczeniowe. Z danych wynika, że najczęściej giną duże samochody terenowe z napędem na cztery koła.

Badacze doszli do wniosku, że przyczyna upodobań złodziei może wynikać z chęci zdobycia elektronicznych części zamiennych.

Na liście najczęściej kradzionych znalazły się jeszcze samochody Mercury Mariner, Chevrolet Equinox, Volkswagen CC, Lexus Rx 350, Saturn VUE, Chevrolet Aveo, BMW Serii 5 i Mini Cooper Clubman - czytamy na stronach allheadlinenews.com.

Źródła: allheadlinenews.com

Original post by wordpress.warszawa.pl

Wyjątkowe odkrycie dotyczące znanego trunku

styczeń 1st, 1970

Archeolodzy odkryli w środkowej Bułgarii kubek z XIV wieku z inskrypcją opisującą rakiję, ciężki napój alkoholowy popularny w rejonie Bałkanów – informuje serwis internetowy Sofia Echo.

Odkrycia dokonano podczas wykopalisk prowadzonych na stanowisku archeologicznym na wzgórzu Trapezica w Wielkim Tyrnowie, stolicy obwodu o tej samej nazwie.

Jak poinformował Bożydar Dymitrow, dyrektor Narodowego Muzeum Historycznego, XIV-wieczny kubek z inskrypcją dotyczącą rakiji jest wyjątkowym znaleziskiem, potwierdzającym, że wytwarzanie tego trunku rozpoczęło się w Bułgarii.

Dotychczas przyjmowano, że produkcja tego trunku o wysokiej zawartości alkoholu, otrzymywanego przez destylację przefermentowanych owoców, rozpoczęła się na Bałkanach dopiero w XVI wieku.

Zdaniem naukowców, odkryty artefakt jest potwierdzeniem, że mieszkańcy ówczesnej stolicy państwa bułgarskiego znali rakiję i potrafili ją wytwarzać około 200 lat wcześniej, niż dotychczas sądzono.

Źródła: PAP

Original post by wordpress.warszawa.pl

Zadziwiający wyczyn 84-latka

styczeń 1st, 1970

Amerykański turysta Richard Byerley ustanowił rekord świata, zdobywając w 84. roku życia, najwyższą górę Afryki Kilimandżaro – podaje agencja Itar-Tass.

Teraz mieszkaniec stanu Waszyngton ma wszelkie powody, by jego nazwisko zostało umieszczone w Księdze Rekordów Guinnessa.

Byerley na najwyższą górę Afryki wspinał się w towarzystwie miejscowych przewodników, tragarzy i dwóch wnuków.

W czasie ekspedycji 84-latek nie miał żadnych problemów ze zdrowiem.

Do tej pory najstarszą osobą, która zdobyła Kilimandżaro, był brytyjski profesor George Solt, który w ubiegłym roku wspiął się na afrykański szczyt w wieku 82 lat.

Kilimandżaro (5895 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Afryki i jeden z najwyższych samotnych masywów. Leży w Tanzanii przy pograniczu z Kenią.

Źródła: itar-tass.com

Original post by wordpress.warszawa.pl

Niespodziewany "gość" w paczce z jedzeniem

styczeń 1st, 1970

Niemiła niespodzianka czekała na Sofie Isaksson, mieszkankę Örebro (środkowa Szwecja), kiedy ta otwierała paczkę z liśćmi sałaty. Na dnie opakowania siedziała… ropucha. Kobieta feralną paczkę kupiła tydzień temu w jednym z supermarketów - podaje serwis thelocal.se.

Kiedy kobieta, w tydzień po dokonaniu zakupu, wyciągnęła paczkę z sałatą z lodówki, nie mogła ukryć zdziwienia. - Na początku, myśląc, że to szczur, zaczęłam krzyczeć i upuściłem opakowania. Zawołałam też swoją córkę, by przyszła i to zobaczyła – mówi kobieta.

Najpierw kobieta sądziła, że płaz jest martwy, ale kiedy szturchnęła go, ropucha poruszyła się. – Myślę, że była po prostu przemarznięta do kości – mówi.

Ted Stenshed, prezes firmy, która jest odpowiedzialna za dystrybucję sałaty mówi, że choć rzeczywiście stała się rzecz przykra, to jednak z drugiej strony, to dowodzi, że ich produkty rosną w naturalnym środowisku. - To nie jest powszechne, ale takie rzeczy się zdarzają – mówił.

Jako rekompensatę, kobieta otrzymała od firmy bony towarowe.

Źródła: thelocal.se

Original post by wordpress.warszawa.pl

To może skłonić mężczyzn do rozwiązłości

styczeń 1st, 1970

Ciężkie czasy mogą sprawić, że panowie staną się bardziej rozwiąźli seksualnie. To wynalazek ewolucji, który u potencjalnie zagrożonych osobników pozwala zwiększyć szanse na reprodukcję - uważa amerykański profesor psychologii społecznej.

Zgodnie z teorią doboru płciowego, w obliczu utrzymującego się dłuższy czas zagrożenia, u mężczyzn pojawia się skłonność do stosowania "krótkoterminowych" strategii rozrodczych.

- Gdy otoczenie jest bezpieczne, a my mamy dość jedzenia i wszystko działa tak, jak byśmy chcieli, chętniej inwestujemy w dzieci, które już mamy, i zostajemy z obecną partnerką i preferujemy długofalowe strategie rozrodcze - tłumaczy Omri Gillath z University of Kansas (USA). - Jeśli jednak środowisko staje groźne, a nasze szanse na przeżycie maleją — gdy na przykład panuje głód albo pojawia się więcej wrogów — wtedy ludzie przyjmują raczej krótkoterminowe strategie, pozwalające intensywniej się rozmnażać.

W takiej sytuacji mężczyźni – wyjaśnia naukowiec - "mogą być bardziej skłonni do uprawiania seksu poza monogamicznym związkiem, szukając sposobów na skutecznych rozprzestrzenienie swoich genów".

W tym kontekście badacz odnosi się do niepokojów związanych z obecną sytuacją gospodarczą na świecie. Niektórzy eksperci każą się bowiem spodziewać, że ekonomiczny zastój może stanowić wstęp do czasów bezrobocia, słabych perspektyw i pogorszenia standardu życia. Psycholog sam zastanawiał się, czy trwale pogorszona sytuacja może skłonić mężczyzn do skoków w bok i większej rozwiązłości. Teraz jest przekonany, że tak.

- Gospodarka daje nam znaki, że mamy mniejsze szanse przetrwania – zauważa Gillath. - Nie ma już tylu pieniędzy, nie jesteśmy pewni, czy zachowamy pracę, czy damy radę pomóc dzieciom, które już mamy. To jak życie na sawannie i odkrycie, że nie ma tam dość jadalnych roślin, że nawet zwierzyny zaczyna brakować. W takich czasach mężczyzn może ciągnąć do rozprzestrzeniania swoich genów, przez co mogą być wyjątkowo gotowi na seks.

Swoje wnioski Gillath wysnuwa z wyników badań reakcji różnych mężczyzn na obrazy o treści seksualnej oraz neutralnej. Dopuszczając myśl o własnym, szybkim końcu, mężczyźni oglądający obrazy o treści seksualnej reagowali szybciej niż inni, bardziej też rosło im ciśnienie. Podobnej różnicy w reakcji nie powodowały obrazy o treści neutralnej - relacjonuje badacz.

- Biologicznie jesteśmy związani z reprodukcją. Środowisko podsuwa nam też, jaka jest najlepsza strategia, która pozwoli zyskać pewność, że przekażemy dalej swoje geny - mówi Gillath.

Jak dodaje, jeśli mężczyzna dopuszcza myśl, że zostało mu niewiele życia, korzystne jest dla niego sięgnięcie po krótkoterminowe strategie rozrodcze. - One dają mu pewność, że spłodzi stado dzieci, jak również rodzi nadzieję, że choć część z nich przetrwa – zaznacza badacz.

Wyniki badania opisano na łamach "Journal of Experimental Social Psychology".

Źródła: PAP

Original post by wordpress.warszawa.pl

Nagi protest w mieście znanym z religijności

styczeń 1st, 1970

W weekend tysiące osób przeszło ulicami Salt Lake City w samej bieliźnie po to, aby zaprotestować przeciw stereotypom w stanie Utah - informuje portal dailymail.co.uk

Kiedy tysiące ludzi wyszło na ulice Salt Lake City w samej bieliźnie. Mieli na sobie tylko kolorowe bokserki, stroje kąpielowe, figi i biustonosze. Nie chcieli pobić żadnego rekordu świata, lecz złamać istniejące stereotypy.

Utah zalicza się do jednego z najbardziej homogenicznych religijnie stanów USA. Zdecydowana większość mieszkańców jest zdeklarowanymi Mormonami. W Salt Lake City stanowią 70 proc. mieszkańców.

- Moim celem jest zmiana Utah. Rozjaśnienie sytuacji w tym stanie raz na zawsze – powiedział organizator protestu Nate Porter.

Podobna akcja odbywa się co roku i została nazwana "Utah Undie Run". Ma na celu zrzeszenie ludzi, którzy na swoich piersiach, plecach i nogach wymalowują farbą hasła, związane z wolnością wyboru - informuje dailymail.co.uk

"Wszyscy słyszeliśmy o tym od lat: Utah jest nudne, zamknięte na innych… nadszedł czas, aby to zmienić, przynajmniej na jedną noc" – napisała grupa uczestników demonstracji na stronie internetowej.

Wydarzenie ma szansę wejść do Księgi Rekordów Guinessa.

Organizatorzy szacują, że w proteście uczestniczyło około 3 tys. osób.

Źródła: dailymail.co.uk, huffingtonpost.com

Original post by wordpress.warszawa.pl

Zaginął sławny pingwin. wracał do domu

styczeń 1st, 1970

Pięć dni po wypuszczeniu na wolność sławnego pingwina zwanego Happy Feet, przymocowany do niego nadajnik GPS przestał przesyłać dane i stracono z nim kontakt. Happy Feet był w drodze powrotnej z Nowej Zelandii do domu na Antarktydzie.

Pingwin cesarski "Happy Feet" zdobył światowy rozgłos po tym jak w czerwcu przebył około 3 tys. km i trafił na plaże w Nowej Zelandii. Tam naukowcy wsadzili go na swój statek badawczy, by pomóc w powrocie na Antarktydę. Ptaka uwolniono na Oceanie Południowym, około jednej czwartej drogi od Antarktydy. Wstępne dane przesyłane przez GPS pokazały, że Happy Feet płynął zawiłą drogą, aż kontakt z nim urwał się po około 120 km.

Zdaniem naukowców, przymocowane do pingwina urządzenie mogło po prostu odpaść lub zwierzę mogło zostać zjedzone. Druga wersja jest jednak mało prawdopodobna.

Nadajnik satelitarny przyklejony do piór ptaka, miał z założenia odpaść, ale dopiero za kilka miesięcy.

- Kto wie? Może już teraz pływa szczęśliwy bez nadajnika na plecach - powiedział nowozelandzki naukowiec Peter Simpson.

Gdy "Happy Feet" trafił na plaże w Nowej Zelandii, o jego wyczynie informowały największe światowe telewizje. Po przeprowadzonej operacji, która polegała na usunięciu z jego brzucha 3 kg piasku, pingwin odzyskał zdrowie i mógł powrócić do domu. Piasek znalazł się w jego brzuchu, ponieważ na plaży w Nowej Zelandii Happy Feet pomylił go ze śniegiem i zaczął jeść.

Prawdopodobnie nigdy nie poznamy przyczyny jego zniknięcia. - Nadszedł czas, aby pogodzić z faktem, że pingwin powrócił do anonimowości, z której wyszedł - powiedział badacz pingwinów Colin Miskelly.

Źródła: PAP

Original post by wordpress.warszawa.pl

Zaskakujące wyniki badań na temat snu

styczeń 1st, 1970

Badania wskazują, że osoby, które wstają wcześnie rano są szczęśliwsze, zdrowsze i szczuplejsze od ludzi, którzy lubią długo leżeć w łóżku – czytamy na portalu nzherald.co.nz.

Brytyjscy badacze stwierdzili, że tzw. "ranne ptaszki" potrafią szybciej organizować sobie pracę i rozwijać się w niej, niż ci, którzy walczą ze wstawaniem z łóżka. Ci drudzy są bardziej skłonni do depresji.

Naukowcy przebadali ponad tysiąc dorosłych osób pod kątem ich snu i nawyków żywieniowych. Ocenili oni ich poziom zdrowia i szczęścia. Zbadali również ich podatność na choroby i lęki.

Lepsze wyniki osiągnęły osoby, które wstawały ok. 6:58 w ciągu tygodnia, podczas gdy pozostałe osoby wstawały ok. 7:47 każdego dnia. W weekendy każda z badanych grup spędzała w łóżku godzinę dłużej.

- "Ranne ptaszki" są zdrowsze i szczęśliwsze, jak również posiadają niższą masę ciała. To potwierdziło się w naszych badaniach – stwierdził dr Joerg Huber z Uniwersytetu Roehampton.

- Wstawanie wcześniej, w celu dojechania do pracy, czy szkoły pomaga ludziom walczyć ze zgiełkiem współczesnego życia – dodał.

Dr Huber stwierdził, że organizmy osób, które wstają, kiedy słońce jeszcze nie wzeszło, zachowują się podobnie do tych, którzy pracują popołudniami i wieczorami.

Źródła: nzherald.co.nz

Original post by wordpress.warszawa.pl